Prawdziwy Raj





Nikt nie wie,
jak raj wygląda.
Lub raczej
każdy go widzi inaczej.
Tęsknym wzrokiem
w niebo spogląda...
A potem twierdzi,
że czuje go bardziej.

Mój raj ma kształt
optymistycznego uśmiechu.
Jest go tak wiele,
że dla wrogów też wystarczy.
Jest tam dobro i zło,
nie ma uczynków i grzechu.
Jest wreszcie los i ja,
z tarczą lub na tarczy.

W krainie tej
szumią oceany miłości.
Takiej prawdziwej,
bo dłuższej niż życie.
Tam przebaczenie
gasi ogniska złości.
Muzyka (ta moja),
czaruje nastrój
znakomicie.


Oskar Wizard

Czytany: 2952 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: