Z kopyta
Z kopyta ruszam co dzień do przodu,
jak ogier pędzę nie czuję chłodu.
Zwinnie przeszkody wszelkie omijam
w swym doświadczeniu w górę się wzbijam.

W zakręty łatwo przeważnie wchodzę,
jak oszalały gnając po drodze.
Uśmiech zarzucam w lewo i prawo,
Wówczas naprawdę wiem że jest klawo.

Pewnie dogonić nikt mnie nie zdoła,
przeskoczę lekko każdego doła.
Jestem uparty dążę do celu
a jak jest z tobą mój przyjacielu?

Mirosław Sokół
Wilkolak1003

09.02.2015

Czytany: 699 razy


=>

Najnowsze
















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ