Kolejowa symfonia


Stoję na dworcu dziś Centralnym
Nie powiem wam tu dokąd jadę
Szansa na odjazd całkiem marna
Mróz więzi trakcję swą blokadą
Tłum pasażerów spaceruje
No i pociągu wypatruje.

Wielogodzinne opóźnienia
Są przy tym mrozie już regułą
A z ludzi bije już zmęczenie
Widać tobołów całe góry
I gęsta para w sufit bucha
Przed dworcem wyje zawierucha.

Idę do pani do okienka
Aby zasięgnąć informacji
Ona mi mówi głosem miękkim:
"Cóż, oblodzenie całej trakcji"
A ludzie jadą godzinami
Obładowani bagażami.

Chociaż przewody lód tak ścisnął
Że podróż wlecze się wiekami
To promyk wnet nadziei błysnął
Gdyż w trakcję biją już kluczami
Cóż winna tutaj sroga zima
Że mróz jak w kleszczach trakcję trzyma ?

Czytany: 136 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: