Wróżbita...






wróży z fusów słońca
gwiazd tajemnych
czy Nowy Rok zaliczymy
do udanych i przyjemnych
nic nie widzi pot zalewa
zmarszczone czoło
jeszcze chwila a tańczyć
zacznie szalenie i na goło

może by odprawić
jakieś zabronione czary
i jeszcze ten pętający się
za plecami Rok Stary
a poszedł ty Dziadu
dość nabroiłeś nam
sędziwy odrzekł
na emeryturę idę
a tyś wróżbito
zwykły cham

wreszcie w umyśle jasność
lecz dopiero
po sześciu butelkach
szampana
szczęścia aż za dużo
będzie
znajdzie ukochanego ukochana
wszystkie marzenia
się Tobie spełnią
radość szybciutko przybędzie
lecz z wróżb tych spełnionych
pierwszym kac poranny
będzie


Oskar Wizard

Czytany: 859 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: