Szefowie wrogowie






dlaczego od rana
trzęsiesz się jak galareta
skąd ta wysypka
przerażenie
i drżenie rąk
praca to przecież
zmysłów podnieta
niestety twym
nowym szefem
został głąb

ma coraz bardziej
kretyńskie pomysły
cóż kiedy głupotą swą
jest zachwycony
szanse na awans
dawno już prysły
gdy ci odmówił
był rozanielony

lecz gdy do kochanego domu
wracasz po robocie
on musi dalej karierę
trwożnie nocami budować
swojej szefowej
żądze zaspakajać
w znoju i pocie
przed brzydką jak paszczur
w majtkach na głowie
paradować



Oskar Wizard



Czytany: 3276 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: