Sakrum


Z dzieciństwa mam tylko dobre wspomnienia
Wiadomo – wojna była za nami a jednak
Koledzy chcieli być najczęściej strażakami
Ja wolałem zostać księdzem
Miałem się uczyć języków - obcych sztuk
Układu słonecznego nie znałem tylko do czasu
Stało się jednak inaczej gdy moją religię
opanował surrealizm i padł mi na wrażliwość
Nie można było tego nazywać warsztatem
Wszystko zaczęło się od nowa dookoła świata
Nie za - tylko przed minispódniczką z jednej
Strony Skierka obok podskakiwał Chochlik
I do dzisiaj nie wiem jak odczytywać
ciągle i jeszcze pulsujące znamię.

Czytany: 225 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: