Spotkałem ją


Wczoraj spotkałem śmierć,
ona mecz przegrała,
choć łatwo nie było
właśnie się poddała.

Wiem, że to nie koniec,
może być dogrywka,
jestem w gotowości
będzie niezła kiwka.

Znowu ją oszukam,
w pole wyprowadzę,
sił mam dużo w sobie,
zawsze sobie radzę.

07.11.2014

Autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 298 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: