Tym, którzy znikają...




zapadł jak wielki kamień
w najgłębszą wodę
żadnych kręgów nie pozostawił
na powierzchni na osłodę
na jego trop nie wpadli
wojskowi zwiadowcy
ani Indianie
czas jego profilu zatrzymał się
między jawą a snem
smutne to spanie

gdzie był co robił tajemnicą
niech dla nas pozostanie
może na Hawajach wypoczywał
może misję miał w Afganistanie
chodziły nawet słuchy
że nigdy tutaj nie wróci
że krainę wymarzoną odnalazł
i dla niej wszystko rzuci

a jednak chyba się stęsknił
bo przybiegł jak syn marnotrawny
by wśród serdecznych przyjaciół
dzielić wiersz raz smutny
raz zabawny
być ku pokrzepieniu serc
znajomych
innym tym obcym
często ku zgryzocie
dalej tworzyć krainę tonącą
w uczuciach różach perłach
i złocie



Oskar Wizard


Czytany: 1243 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: