Ciągle i znowu


Czy wiesz co to znaczy?
Więc pomyśl inaczej
Czy musi cię męczyć tęsknota?

Gdy wciąż mnie tu widzisz
Nie jestem wśród ludzi
Czy płaczesz i wijesz się
W szlochach

Nie znika się nagle
Rzucamy więc diabłu
Tę prawdę zaklętą w realu

Ja nie chcę litości
Choć dałeś przykrości
Kochając
Dotykiem
Po stokroć

Nie wolno tak robić
Zmieniając na drobne
Mój smutek i moje marzenia

Więc powiedz do licha
Dlaczego tak wzdycham
Chcąc dotrzeć do ciebie codziennie?

Choć dojrzeć nie mogę
Gdzie kończy się droga
Nie spocznę, aż ciebie gdzieś znajdę.

Czytany: 258 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: