Rowerowa przygoda


Jadę sobie jadę
Dzisiaj na rowerze
I do siebie gadam
Nerwówa mnie bierze.

Naciskam pedały
O nie - to nie o tym
Jestem chłopak mały
nie nadążam z kotem.

Stoi lacha - łania
Zaraz na poboczu
Czy to Krysia, Mania?
Nieco dumnie kroczy

Do mej portmonetki
Przegląda portfelik
Co tam zaszło? Betka
Pieniądz już w pościeli

Już pościel z pieniędzy
Ma nadobna łania
Nie wiem czy to była
Mania czy też ...Wania???

Czytany: 226 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: