Modlitwa pokorna

Rzekł: "Wszechmogący Boże nieskończonej mocy,
Gdyż się nic stać nie może bez Twojej pomocy,
Gdy żeś Ty jest początek i koniec wszytkiego
A trwać długo nie może nic bez bóstwa Twego.
Tyś jest Bóg nieskończony, a w Twojej opiece
Każda sprawa zależy tu na wszytkim świecie.
Tyś prawda nieskończona, dobroć, żywot, zdrowie,
A o Twym majestacie a kto właśnie powie.
Ziemię, niebo i gwiazdy w dziwnej sprawie mając,
A co jeszcze dziwniejsza, myśl każdego znając,
Na niebie, na powietrzu, w morzu i na ziemi
A w Twoich się rozprawach dziwnie wszytko mieni.
Tyś jest Król wszytkich królów, Tobie upadają
Mocy ziemskie, niebieskie, i cześć wieczną dają,
Wyznawając Twe bóstwo a majestat dziwny,
Naszemu rozumowi na wszytkim sprzeciwny.
Do Ciebie się uciekam tak, jako do Tego,
Którego rozumiemy tak miłosiernego,
Żeć w tym żadne stv.orzenie nie może zarównać,
Aby się gdy jako Ty, tak mogło zmiłować.
Widzisz, mój miły Panie, ocz idzie nędznemu:
Rad bych się co nalepiej bóstwu takowemu
przypatrzył, kędy bych mógł, a iż w tym niemało,
Co mi teraz przypadło, będzie zależało,
Abych się mógł przypatrzyć, co się też to broi,
Jako też czart w swych harcoch nędzne ludzi stroi
A jako nic nie może bez przeźrzenia Twego,
Wiele bych tym poprawil rozumu nędznego.
A tak, proszę, racz zesłać promień Swej światłości,
Abych się mógł przypatrzyć Twej świętej miłości.
Bo gdy serce objaśnisz Swoją łaską jasną,
Już będzie pewnie snadniej i o chmurę zaszłą."


Czytany: 1555 razy

R E K L A M A

=>