Mgła zwana Katharsis...





pamięć już chyba nie ta
mgłą spowite nie tylko niebo
myśli niedokończone
uczucia zagubione
tęsknota
że inaczej miało być

a czekać miały kwiaty
ordery zaszczyty
przyszłość jasna i prosta
jak słońca promienie
ekstaza doznań
radość czystej duszy
miłość prosta zachłanna
i przyjaźń gorąca

niech wreszcie deszczem
spłynie to co się nie udało
by błękit kosmicznych gwiazd
rozbłysł lepszym dziś
wtedy dopiero serafinów i syren
rozbrzmiewać będzie niebiański śpiew
zacznijmy wszystko od nowa
od początku
lecz mądrzej

Oskar Wizard


Czytany: 586 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: