Biała Dama i Wampir




w zamczysku pięknym ponurym
i pełnym blasku
minionych dni
kroczysz Biała Damo
lekko i zwiewnie
twój wzrok
tajemniczo lśni
chciałabyś postraszyć tych
co pałac odwiedzić się
odważą
lecz nie wiesz
że miejsca tego
jestem sekretną
strażą

kosztuję zapach
perfum i kobiecości
który oszałamia zmysły
jestem blisko
czuję ciepło ciała
a moje hamulce
już prysły
obejmuję delikatnie
by nie spłoszyć
mojej ofiary
próbujesz bronić się
rzucając na mnie
czary

wiem że opór ten
jest początkiem
gry namiętnej
zatańczysz teraz ze mną
w takt melodii
ponętnej
coraz dzikszymi spojrzeniami
łabędzią szyjkę
omiatam
i w końcu nabrzmiałe usta
w pulsującą rozkosz
jej wtapiam


Oskar Wizard


Czytany: 634 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: