W pracowni szalonego poety






czy to chichot hien obłąkany
czy mój śmiech szalony
siedząc w swej samotni
mieszam w kotłach
tajemnicze bulgoczące płyny
znajdziesz tu
tęsknotę marzenie radość
nawet sen spełniony
dostać gratis możesz
co tylko chcesz
gdyż warsztat
na całą okolicę słynny

zrobisz z tego użytek
czaruj i kochaj
kogo tylko chcesz
wystarczy mi w zamian
zwykły serdeczny
uśmiech wdzięczności
ze mnie bez butów szewc
nie jakiś tam
namiętny zwierz
szczęśliwa samotność ma
i tylko czasem
brak
odrobiny czułości



Oskar Wizard

Czytany: 1059 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: