Rzuć wreszcie...





rzuć wreszcie ten bukiet
tęsknot i uroczych westchnień
niech w skutą mrozem ziemię
wsiąknie lub kwiatem rozkwitnie
skocz z góry śmiało sprawdź
czy skrzydła poniosą w przestrzeń
czy też ich nie masz
wśród skał nadzieja rozbita zniknie

każda bowiem odpowiedź losu
cenniejsza od diamentu
czy niepewna namiętność
lepszą jest od smutnego spokoju
pewnie że słodkim jest
bujanie wśród chmur
i gwiazd firmamentu
lecz magiczną mocą
otula serce
potęga ciszy i pokoju

myślisz wciąż
o wczoraj i jutrze
zauważ że stoisz w rozkroku
w zamyśleniu pomijasz
płynący pośrodku wartki
nurt zdarzeń
i jeszcze te myśli pędzące
jak obłąkany ekspres
po zmroku
wyjdź życiu naprzeciw
z pewnością czeka
moc dobrych wrażeń


Oskar Wizard

Czytany: 496 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: