Szczęście
Szczęście

Szczęście odwiedziło mą smutną osobę
razu pewnego-oj... dawno to było,
aż skakałem z radości w ferworze,
lecz szczęście szybko się wyzbyło.
.
Sękundę trwało, może ciut więcej?
eksplozję uczuć mych wyzwoliło
lecz wraz na odchodne krzyknęło -ja lecę!
i szczęścia więcej już nie było.

Czekałem z życiem mym dzień po dniu...
może powróci, choć jeszcze raz?
i zaznam szczęścia chociaż ciut,ciut
i z serca zejdzie smutku głaz.

Lecz czekam ciągle nadaremno,
bo los przypadkiem ze mnie drwi,
szczęścia nie będzie...już na pewno!
do szczęścia zamkięte ja mam drzwi!!!



eugmar.

Czytany: 321 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ