To tylko deszcz...




deszcz perlistymi strugami
oczyszcza przestrzeń ze złudzeń
kryształowe powietrze nie bawi
zmokniętych żubrów ani kawek
wiatr melodyjnie szepce szanty
w takt operowych westchnień
a syberyjskie zimno
zachłannie gasi
uśmiechy ust spierzchniętych


...mogę wejść pod twój parasol?



Oskar Wizard



Czytany: 596 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: