Kardynali, biskupi, mniszy, pospolite duchowieńst
Wierz mi, że tam niemało rozmaitych stanów,
Królów, książąt rozlicznych, nawięcej kapłanów.
Są też jacyś prałaci w bireciech czyrwonych,
Co je tam kardynały zwano w kraj och onych,
Co tych waszych papieżów pomocniki byli,
Aleć wierę tam u nas barzo pomylili.
Są też drudzy w kołpacech jako Tatarowie,
Z dwiema rogi na głowie, by dzicy kozłowie.
Ci nie wiem, co za urząd też tam u was mają,
Aleć wierę tam u nas nic o nie nie dbają.
Są też jacyś kuglarze z powrozy, z kukłami,
Co my je sobie prawie tam za błazny mamy.
A podobno i u was tenże urząd mają,
Bo rozumiem, dla tego łbów im przystrzygają.
A rozmaicie chodzą w tym kuglarstwie wszyscy,
Czarni, biali, a drudzy szarzy jako wilcy.
A wierz mi, że się barzo rad w nich nasz król kocha,
Bo w każdym dziwna sprawa, a postawa płocha.
To też słyszę, szarańcza na was chytra była,
A tak z prosta wiele wsi u was wyłudziła.
Noszą jakieś tabliczki a gałki na sznurze,
A krzyżyki miewają drudzy na kapturze.
Ale im nie pomogą nic ony krzyżyki,
Barzo przykro kukłają u nas ty nędzniki.
A co inych dziwaków! Kto by je pamiętał!
Wiem że gdybyś je uźrzał, i sam byś się lękał.
Ano im wiszą brzuchy z onymi podbrodki,
Co je tam wytuczyli snadź waszymi snopki.
Każdy w różnym ubiorze, a w dziwnym birecie,
W koszkach, w komżach, w płaszczykach, jako je tam wiecie,
A u pasa im wiszą jakieś wijatyki.
Ano snadź było lepiej pilnować motyki,
Niżli Boga i ludzi tu na świecie błaźnić,
A onę świętą prawdę rozmaicie drażnić,
A W pocie czoła swego pracej swej używać,
A jako Pan rozkazał, tak się zachowywać.
Albo jeśli który miał zostać w tym urzędzi,
pilnie się było dzierżeć Pańskiej wole] wszędzie.


Czytany: 624 razy

R E K L A M A

=>