Czyżby oda?

Młodości – ten tylko ciebie pojmie, kto doświadczył wrzenia
Ten tylko cię zrozumie, kto w zauroczeniu
Gna jak wichura nagła, która drzewa wali
By w sercu swoim drżącym
Nadzieję rozpalić.

Sam sobie sterem i żeglarzem nigdy być nie możesz
I natchnień poetyckich nie sprostasz dziś stworzyć
Ludzkości nie zbawiając okiem słońca wzlatasz
I progu nie przekroczysz gdy pusta twa chata


Uczucia może pragniesz w ciała zmartwychwstaniu
Drżysz słodko kiedy miłość cię nagle zastanie
W rozpaczy i w zamęcie swego dnia gnuśnego
Zakrzyczysz przeraźliwie – na pomoc! – kolego!
On sobą wciąż zajęty ku tobie nie bieży
Bo kamień serca stanął w Dawidowej wieży
I zamiast pieśni śpiewać widząc lubej szyję
Wciąż zwija się w szarzyźnie i jak kojot wyje.

Czytany: 211 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ