Babie lato


Unoszone z wiatrem
pogodnego Wyżu
nitki spowite słońcem
kroplami w kielichu.

Prószy srebrem
tęczowej łąki
czasami z mrozem
dla Stefanii, dla Irenki.

Krótkie wtedy bywa
rzucając radości
i obłokiem przysiada
wspomnieniem z ławeczki.

Koncert jesienny
w prezencie przynosi
chwilą zapisany
pachnący jak wrzosy.

Aleksandra Baltissen

Czytany: 474 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: