Królowa balu...




najpierw postaram się
szarmancko
twoją piękną dłoń pocałować
wybacz, że trochę niezgrabnie
dawno nie całowałem
nie będę koloryzować
w tańcu namiętnym
pogrążymy się
choć czasem pantofelek
przydepnę
dawno nie tańczyłem
lecz z pewnością
podwiązkę ci odepnę

wśród wirujących gorąco par
reflektory wyłowią właśnie nas
tańczących tak
jakby świat
miał przestać istnieć
zatrzymać się czas
utoniemy w wzajemnym
głębokim uroczym
spojrzeniu
przytulimy się mocno biodrami
by smakować bliskość
w uniesieniu

zmieniliśmy już wieczorem
kilku partnerów
lecz nie czuliśmy
obecnej fascynacji
bardziej dla zabicia czasu
bo nie było w tym
wielkiej atrakcji
gdy północ wybije
wszyscy oddech powstrzymają
głęboko
jeśli w tańcu zwyciężymy
serca ze szczęścia
wzniosą się wysoko

właśnie wtedy
nasze niebo przytulimy
lecz będzie to mało ważne
bo znów razem zatańczymy


Oskar Wizard


Czytany: 398 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: