Baśń o Magii Nocy...





nadchodzi noc pełna uroczych
pragnień marzeń i niespodzianek
spójrz w niebo
na chmurach płyną bukiety
ślicznych snów
pięknych jak purpurowe róże
gorące jak chlebowy piec
romantyczne syte uczuć
i nadziei na spełniony poranek

są w nich walczący o pannę
rycerze których muskuły
ledwo mieszczą się w zbroi
Don Kichot co z wiatrakami
bój przegrał o Dulcyneę
płacze męskimi łzami
dziewczynka z zapałkami
zdradzona przez pompiarza
w obłędzie podpala
kolejną stację
nad ranem Don Kichot
spotka ją i przytuli
chroniąc przed zimnem gwiazd
i samotnością

słoneczny brzask
uspokoi morze namiętności
bezwietrzna cisza nastanie
żal będzie żegnać
ciepłą pierzynkę
pachnącą snami różanymi
lecz usta uśmiechną się
czując smak miodowo-malinowych
pocałunków nocy
roziskrzony wzrok pełen będzie
pamięci dotyku
przytuleń
i magicznych wzruszeń




Oskar Wizard


Czytany: 521 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: