Smak poranka


powieki sen jeszcze całuje
ciepłem mruczy kołderka

ty dla mnie

ubierasz tęcze słoneczne
w bukiet włosów
pszenicznych

czasem rudych
lub kruczoczarnych

gdyż kobiecość
jest nieokiełznaną
naturą

zbieram zachłannie
drobinki uśmiechu
z witających
nabrzmiałych radością
ust

okna szklą łzy wzruszenia
w podziwie
gdy
z gracją
częstujesz mnie
kawą


Oskar Wizard

Czytany: 472 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ