Przyjaciele jeszcze bardziej





jeszcze wczoraj wydawało się,
że się wszystko całkiem
zawali
minęła niespokojna noc,
miły poranek i znów jestem
na fali
problemy były, są i będą;
zresztą któż ich w swoim życiu
nie ma
smutek przeżyć i humor powoli
odzyskiwać, tak właśnie
potrzeba


gdy spotka cię to samo
wrzuć balast pod moje
nogi
dla ciebie ulga
zaś dla mnie prezent
bardzo drogi
bo jest to przepiękny
prawdziwy dowód osobistego
zaufania
dzielisz się chmurnymi myślami
czy końcem kogoś
kochania

prawdę teraz powiem,
że pomóc zazwyczaj mogę
niewiele
lecz wysłucham i przytulę
bo po to są przecież
przyjaciele
spojrzę w twoje oczy
i patrzeć będę
aż zobaczę promyki
radości
zrozumienie wzrasta
wśród przyjaznych
zażyłości



Oskar Wizard

Czytany: 321 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: