Baśń Rycerska





był las błyszczący tęsknotą marzeń
gdzie perła tonęła na serca dnie
tam rycerz dotarł spragniony
dobrych wrażeń
może tak było
a może tylko o tym śnię

w baśń tą odległą wplotę
ekstazę i wzruszenie
i piękną nimfę
czarownie pląsającą
szepczącą słowa słodkie
jak serca uniesienie
i wzrokiem powłóczystym
rycerza hipnotyzującą

pogubili się w tym lesie los swój
leśnym duszkom powierzając
które może i dobre były
lecz jednak innego gatunku
znów spotkali się bory
samotnie przemierzając
nie trzeba słów by uśmiech
wzajemny pozbawił ich frasunku


Oskar Wizard

Czytany: 321 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: