Poniedziałek rano...





Poranny zefirek rozbudzenia
myśli kosmate niedokończone
sympatyczne chwilowe zauroczenia
przypadkowy aksamitny dotyk
w autobusie

nadzieja nowego uroczego dnia
nawet w pośpiechu miejskim
wzruszenia
przywitania subtelnie zbyt intymne
roziskrzony wzrok i namiętny uśmiech

...wiesz przecież, że...

kawa aromatyzuje
najbardziej we dwoje


Oskar Wizard


Czytany: 379 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: