Widok z okna rozmyślania




często gdy budzę się z rana
skłaniam się do rozmyślania
wspominam spotkania z rodziną
pragnę by dzień dobrze minął

kawę po turecku parzę
siadam przy oknie i marzę
czasem spojrzę na ulicę
i widokiem się zachwycę

bujna zieleń oczy cieszy
sąsiad się do pracy śpieszy
widok jakże mam wspaniały
piękny ten mój światek mały

tym pejzażem oczy pieszczę
dobrze że nie mieszkam w mieście
teren zdrowy nieskażony
widać działki z każdej strony

w nich altanki i rabatki
wokół kolorowe kwiatki
kot się łasi pies zaszczeka
to idylla dla człowieka


Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 426 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: