Pocałunek w dębowym lesie





Był las dębowy, wielki i stary.
W nim to się działy rozkoszy czary.
Tam właśnie moje usta twoje napotkały.
Pocałunek ekstazą nas wypełnił, taki był wspaniały.

Spijałem słodycz z warg nabrzmiałych przyjemnością.
Czytałaś ze spojrzenia jak wielką jesteś radością.
Wiatr szumiał cichą miłosną melodię.
Ja zaś całowałem twoje czółko pogodne.

Uwielbiam, gdy w moich ramionach omdlewasz.
I gdy kształtnym ciałem namiętnością rozgrzewasz.
Mógłbym trwać w miłosnym przytuleniu cały dzień...
Aż las dębowy przykryje pani nocki cień.


Oskar Wizard

Czytany: 324 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: