Dwa pierścienie...





Serce topnieje dusza się śmieje
gdy jesteś blisko na odległość
rzęs...

szept Twój namiętny i wzrok ponętny
do wina przedniego smaku
dodaje...

winogron soczystych
kiść
słodkością pachnie nenufarów
liść
lecz wolę ust nabrzmiałych
kęs...

patrząc na widok
bioder idealnych
i ud kształtnych
anielskich skrzydeł
dostaję...

serce rośnie i dusza śpiewa
gdy dajesz mi kawałek nieba
jakże są to namiętne
spotkania...

tak wiele chcę Ci powiedzieć
lecz na to nie ma czasu
gdy przytuleni
wchodzimy
do naszych uczuć
lasu...

a w miejscu nam znanym
tajemnym
którego szukanie na mapie
jest zajęciem
daremnym zaglądam rano
choć głowa się
słania...

w diamentowej szkatule
pieszczonej czule
sprawdzam czy nadal
są dwa pierścienie
bo jeśli swój zabierzesz
uprzedź zawczasu...


Oskar Wizard


Czytany: 471 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: