Ożenić się

A jeśliby podwiczna miłość cię ruszyła,
Boć ta nigdy żadnemu nic nie przepuściła,
Starajże się co rychlej, byś w stanie cnotliwym
Żył sobie jako człowiek żywotem poczciwym.
Atak ujdziesz świeckich burd i tych omylności,
Które już, jakoś słyszał, przywodzą w trudności.
Ze spokojem używiesz rozkosznego wieku,
Co poczciwie należy każdemu człowieku.
Bo chociaj byś tak myślił: "Ale wolność stracę,
Jeśli się z kątem bratem już tak wiernie zbracę;
Już nie jedź ni do ludzi, ani na biesiady,
Bo więc o to niewiastki gniewają się rady."
Ale gdy się obaczysz, tu stracisz niewolą,
Kiedy sobie odejmiesz wszeteczną swą wolą.
A wolnej myśli sobie na wszytkim nabędziesz,
Gdy spokojem bez wszytkich trudności usiędziesz.
Możesz użyć krotochwil i biesiad poczciwych,
Lepszych niżli za onych czasów niewstydliwych,
Z miłymi przyjacioły, z ludźmi poczciwymi,
Niż z onymi zuchwalcy, coś psy gonił z nimi.
Albo gdyś się całą noc włóczył po ulicy -
Tyś mnimał, by to dobrze; ano szydzą wszyscy.
Bo wierz mi, gdy się prawie tak rozmyślisz na to,
Obaczysz, co za dary przypadają za to:
Kto się tak zachowywa, co komu przystoi,
Pięknymi ten swą cnotę iście wzory stroi.
Bowiem tu ma na świecie od wszytkich baczenie,
A pewnie i na górze pewne osiedzenie.


Czytany: 1084 razy

R E K L A M A

=>