Już blisko do rana


mija noc w bezsenności
tak leniwie powoli
wcale mnie to nie złości
jestem pełna pokory

pani tej której ciemność
wyznacznikiem jest mocy
chociaż droczy się ze mną
niczym mnie nie zaskoczy

noc spokojna i cicha
tak łagodna jak matka
nic wokoło nie słychać
tonie w mroku i światłach

lecz nie dla mnie wojaże
w jej otchłaniach głębokich
dla snu drogi nie wskaże
i zabiera znów spokój

przez pół nocy bezradna
męczę się niewyspana
i pociecha to żadna
że już blisko do rana

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 183 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: