PIEKŁO
PIEKŁO

Kiedyś pękło nade mną niebo,
zawalił mi się tęczowy świat,
piekło ujrzałem i życia ciemność,
wszystko minęło,szach i mat...

Piekło krzyknęło tłumami trupów,
ty nie zapomnisz,ty mnie pokochasz!
krew i smród ciał to nie ułuda,
to twoje życie,po co się miotasz?

Póżniej znów kły swe we mnie wbiło,
piekło kochane mej krwi spragnione,
kostucha zabrała skarb mój siłą,
zabrała mi cudżycie niespełnione...


Cmentarne spacery i krzyk modlitwy,
śmiech bezradny i wóda i płacz,
Nocne modły,przeklęstwa bez siły,
pustka wokoło i życia strach...

Tak już zostało i męczę się z bytem,
lecz muszę,bo mam dla kogo wciąż żyć,
choć tamto mnie dręczy demonów wyciem
i snami się śmieje diabeska dzicz.

Nic nie zdobyłem,nic z moich marzeń...
bo ciągle diabelski garb mi ciąży,
kariera w nicość,ciągłość niezdarzeń
i szarość,co życie me pustką wiąże.

Czas mi się ciągnie,wspomnienia ciążą,
walczę z upiorem mej melancholi,
uciekam w sny,lecz duchy wciąż krążą
i krzyczą we mnie,ach...dusza boli...

Lecz wciąż próbuję i walczę i żyję
i daję rady,choć z trudem wygrywam,
bo mam nadzieję,że zło się skryje
pod mą grubą skorupą introwertyka.

eugmar.

Czytany: 197 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ