Myśl stała - wielka obrona

A to wielmożnej myśli nawięcej przystoi,
Iż się nie da zatrwożyć, choć się serce boi.
A cnota uciśniona, a gdy na nię trwoga,
Iż nie będzie zmieniona, ta prawie od Boga.
Boć w rozkoszach mało znać poważnej stałości,
Wszytko coś jako przez sen, a wszytko we mdłości.
Wiesz, że szczęście kołem się na tym świecie toczy,
Jednego wzgórę wznosi, drugi przez kij skoczy.
I chmury kiedy przejdą, jaśniejszy dzień bywa,
I ptaszek, kiedy po dżdżu, każdy głośniej śpiewa,
Otrząsając się z rosy a z onej przygody,
Radując się, iż się też doczekał pogody.
A gdy po srogiej zimie ukażą się kwiatki,
Tedy każdy weselszy, skaczą więc i dziatki.
Takżeć też smętnej myśli, kiedy przetrwa trwogi,
Więcej bywa pociesz on on jej frasunk srogi.
Także i ty, jedno trwaj macnie w swej stałóści,
U źrzysz, że się odmienią ty twe przypadłości.
I zacniejszym możesz być potym tu na świecie,
Gdyż on możnym hołduje, słabe zawżdy gniecie.
I imię twe na potym zawżdy sławne będzie,
Bo więc stała uprzejmość rozsławi się wszędzie.
Patrz na tę cichą wodkę, co tak słabo płynie,
Iż wnet zasię natychmiast sama w ziemię ginie.
Figa słaba, iż się kęs na dół nachyliła,
Barzo prędko jej gałąż wnet się odłomiła.
Drobne kwiatki, iż słabe, rano zakwitają,
A k wieczoru aliści samy odpadają.
Takżeć każda słaba myśl słabo też wychodzi,
A sercu poważnemu nigdy nic nie szkodzi.
Jeleń chociaj ma rogi, lecz umysł zajęczy,
A przedsię go leda gdzie nikczemny wilk dręczy.
Także się też ty jedno nie daj wiatrom nosić.
Ani sam wzwiesz, gdy przydzie dobrej myśli dosyć.


Czytany: 1116 razy

R E K L A M A

=>