zakupoholizm


wciąż po marketach biegasz wózek towarem wypchany
dźwigasz je jak atleta od jednej ściany do ściany
połowa pójdzie do śmieci lecz lubisz duże zapasy
nowy zakup wciąż nęci co tam że nie masz kasy

konsumpcja rekordy bije tandety nie brak wokoło
choć się wygodniej żyje to wcale tak nie jest wesoło
debety kredyty karty korzystaj a zdziałasz cuda
reklamy wabią jak czarty pamiętaj to twoja zguba

potem zębami zgrzytasz klniesz na diabelskie żądze
wiesz że to ślepy korytarz a znów pożyczasz pieniądze
lepiej mieć swój grosz w portfelu niż na karcie kokosy
inaczej mój przyjacielu będziesz rwał z głowy włosy

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 173 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: