Sokół wędrowny kanapowy


Mężczyzną starej daty będąc
czyli przedstawicielem ginącego gatunku
co komórką posługiwać się potrafi
a nawet laptopem
na kanapie z pilotem tudzież dzięki golonce
ratując się od frasunku
czasem dla odmiany zaszaleć chcę
patrząc na świat sokolim okiem

skrzydła prostując do lotu
ku gwiazdom błyszczącym
wdzianko Batmana wciskam brzuch
starannie chowając
nawet ryzykując zawał i kolkę
oddechem konającym
nie tylko w poezji mknę przez lasy i łąki
jak dzik jak zając

i gdy tylko wyszaleję się
i mocno wyszumię
przychodzę by o życiu pogadać
z Tobą właśnie
świat przeżyć wewnętrznych
tak bardzo lubię
że na cześć żywiołów
niech rozsądek trzaśnie


Oskar Wizard

Czytany: 482 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: