Miłość kobiety
już nie zasnę koło Ciebie

moja córciu

ma kruszynko

nie przytulę

nie pogłaszczę

mama broni nam tej chwili



nie wiem czym ja zasłużyłem

na brutalność jej okrutną

że mnie depcze takie życie

lecz cóż winnaś Ty kruszyno



serce moje wyje z bólu

oczy mokre

ręce drżą

lecz mamusia niewzruszona

zniszczy mnie

i zniszczy Ją



jest też synek mój kochany

ledwo na świat przyszedł wrogi

ojca mama odebrała

śliczny, ale już ubogi



cóż z tych ślicznych szkrabów będzie

gdy zabraknie mnie w pobliżu

kto ochroni Was przed ludźmi

i przed mamą despotyczną?



nikt jej nie nauczył kochać

lecz ranienia do perfekcji

ludzie znają twarz anielską

W domu widać paszczę wstrętną



wiedz Jagódko i Oskarku

tatuś się nie podda nigdy

przyjdzie kiedyś taka chwila

mama krzywdy nie uczyni

Raf

Czytany: 235 razy

R E K L A M A

=>