Poszukując miłości






Wśród pól pszenicznych biegnę
i pastwisk zielonych
wciąż myśli lecą
do rajów utraconych
chociaż ręce mam
pełne kwiatów ognistych
to wzrok mój nie należy
do tych świetlistych

cóż z tego że trzymam
w ręku piękne róże
jeśli kolce wbijają
zostawiając rany duże
stokrotki wciąż innych
słoneczek wypatrują
a inne kwiatki uroczo
i podstępnie mnie trują

mnichem było zostać
i celę sprzątać
a nie za kwiatkami
po polu się błąkać
by uciec od tego mogłem
zostać akwanautą
tam kwiatki podwodne
więc może astronautą

wróćmy teraz do akwanauty
na chwilę
on głębin sięgnąć może
więc się nie mylę
dopiero tam w nieprzyjaznym
środowisku
miłość swą odnajdę
a nie na uroczysku



Oskar Wizard



Czytany: 360 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: