Nad ranem
… snuje się zbłąkany promyk po ogrodzie
z wolna wyłania z cienia kwiaty i krzewy
jakby czar niemocy odchodził ze wschodem
jakby noc cicha przekraczała próg w niebyt

deszcz kroplami na płatkach róży odpoczął
i siwym szyfonem zawisł u podłoża
gdy już odeszły werble deszczu wraz z nocą
na pochmurnym wschodzie zapłonęła zorza

i nie wiem czy zapaść mam jeszcze w sen drugi
czy przyśnisz się słodko w tym śpiącym ogrodzie
nim wiatr poranny do końca się obudzi
nim etiudę zagra na pobliskiej wodzie ?...

a jednak śnię znów i podajesz mi dłonie
i patrzę ci w oczy szukając ratunku
tuż... tuż... pachną jeszcze ostatnie piwonie
różowe westchnienia lecz... bez pocałunków ?...

Czytany: 334 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ