Tajemne miłosne kręgi



Usta nasze piszą 
tajemne miłosne kręgi... 
Dotyka rozkosz, 
to ucieczka od smutku i udręki... 
Śnisz mi się tak wspaniała, 
tak cudowna... 
Twój perlisty uśmiech, 
postać piękna i tak radosna! 

Noce tak są długie, 
lecz puste i samotne... 
Bez Ciebie niebo 
nie jest już pogodne! 
Gwiazdy błyszczą
lecz dla mnie mogłyby zgasnąć! 
Marzę wciąż o Tobie 
i nie mogę zasnąć... 

Księżyca blask, 
tej latarni kochanków... 
Świadkiem jest braku 
naszych pocałunków. 
Braku przytuleń, ukradkowych 
spojrzeń i cichych westchnień... 
Gaśnie gdy nie ujrzy 
widoku naszych uniesień... 

Lecz nie ujrzy, bo jesteśmy 
tak daleko od siebie... 
Rozkoszy nie będzie 
cudownej jak w niebie... 
Więc pozostaję tylko 
ze wspaniałymi marzeniami... 
O tym jak mogłoby być, 
gdybyśmy byli tu sami. 


Oskar Wizard


Czytany: 318 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: