Pasmo niekończących się sukcesów






Spotkamy się wśród dni wiosennych
chociaż szarych.
Między nami dzieją się uczuć
urocze czary.
Życie trudnym bywa
i nas nie rozpieszcza.
Wierzę, że nasza przyjaźń
będzie coraz lepsza.

Myślisz czasem, co ten wesołek
o problemach wiedzieć może?
Ciągle na fali płynie
i pisze wiersze nad morzem…
Twierdzę, że moje życie
to pasmo sukcesów.
Mówić tak będę,
choćby prowadziło to do jakichś ekscesów.

Swoimi smutkami mógłbym obdarzyć
dziesiątki ludzi.
Zamiast tego rankiem radość hoduję,
niech ze mną się budzi.
Przyjmij przyjacielu
gorący uśmiech mojej duszy.
A ja od ciebie też przyjmę,
bo to sercu dobrze służy.

Powtarzaj jak mantrę,
że życie jest pasmem sukcesów
wręcz nieskończonym.
Kwiaty, ordery i gorące pocałunki
krążyć będą w śnie spełnionym.
Cóż z tego, że kwiaty w doniczkach
a ordery to odciski?
Pocałunki tylko w urodziny
chociaż mają urok sercu bliski.



Oskar Wizard


Czytany: 376 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: