WĄŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻ





Pełznie moimi
myślami wciąż...
Syczący namiętnością
aksamitny wąż.
I dźwięczy mi w uszach
bezustannie...
Powiedz, że pragniesz z nią
zanurzyć się w wannie.

Gorące ciało przytulić...

Te myśli przyjemne
lecz nieczyste...
Rozkoszne są,
gwałtowne i narowiste.
Chciałoby się ust nieznanych
skosztować.
Słodki owoc zakazany
wycałować.

Do siebie się czulić...

Piękna dziewczyna byłaby ubrana
tylko w perfumy.
Nie zdradzę szczegółów, chociaż rano
miałbym powód do dumy.
Lecz tak się sprawy
na tym uroczym świecie mają...
Że myśli czasem broją,
ale ciała nie zdradzają.

Muszę więc węża odrzucić...




Oskar Wizard




Czytany: 1039 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: