Wołanie z Zachodu
ludzie wiersze piszą
o szczęściu i miłości
a potem odzienie barwią
szkarłatem swej codzienności

krople łez spadają
na tkanin poszarpanych brzegi
niczym krople deszczu gnają
tworząc bezkształtne kręgi

refleksja się rodzi
umysł mój metamorfuje
marzeń incepcję płodzi
a ja wciąż tylko czuję... i czuję...

wołanie z zachodu
gdzie wiatr chmury goni
gdzie serce me zapłacze
morze łez uroni

wpatrzony w granat nieba
w spokoju zakochany
i jedna tylko potrzeba
zostać pokochanym...

Czytany: 139 razy


=>