Utonąć w indygo
… po dniu skwarnym i przepychu blasku południa
jak nadmiernym splendorem dusza oślepiona
utonąć w chłodach wód niczym wyspa bezludna
i całe plejady gwiazd trzymać w swych ramionach

wejść płynnie w indygo podpalone karminem
gdy ptaki oddają cykadom partyturę
i gdy spada gwiazda... a sny jeszcze w łupinach
wszystkie sprawy dnia zawiesić chwilą na chmurach

i ulecieć fantazją wzrokiem w bezkres gwiezdny
gdzie złoty denar błyska zza pierzastych poduch
i Wszechświat zawodzi odwieczną mantrę śpiewną
balet - spektakl odwieczny Drogi Mlecznej - korowód.

Czytany: 290 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ