Co księdzu lupiny dał miasto orzechow
Jeden, kiedy szedł w drogę, księdzu się spowiedał,
A jeśli by co znalazł, pewnie mu obiecał
Na poły z nim rozdzielić, by zań prosił Boga,
Aby mu się szczęśliwa pozdarzyła droga.
I nalazł wór orzechów, jądrka wszytki wybrał,
Księdzu potym skorupy tak i z worem oddał.
Rzekł: "- Otoż masz na poły, a jeszczeć naddawam,
Abowiem więcej łupin, i wór ci przydawam."


Czytany: 966 razy

R E K L A M A

=>