Śpiochy wstawajcie




Tyle się nowego dzieje od samego rana
lecą chwile czarodzieje a więc dosyć spania
wyskakujcie szybko z łóżka leniuchy i śpiochy
odpocznie sobie poduszka nie pora na fochy

słońce bosko ciepłem smyra pod pachą łaskocze
nadeszła ostatnia chwila by otworzyć oczy
jakże na sen czasu szkoda wyśpicie się jeszcze
zapowiada się pogoda więc wstawajcie wreszcie

wróci noc znów odpłyniecie w snu krainę ciemną
a ja dziurę w brzuchu wiercę czyżby nadaremno
dzień już czeka i pogoda tyle nowych wrażeń
więc nie warto się ociągać ciągle to powtarzam


Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 187 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: