Co mu się zona w sadu obiesiła
Na gruszce jednemu się żona obiesiła.
Ten jej barzo żałował, bowiem dobra była.
Przybieżał do sąsiada, co nie tak dobrą miał,
Na ono przed nim swoje nieszczęście narzekał.
Ten rzekł: "- O, byś ty nie plótł! Dobrzeć się to stało!
A chcesz li się ożenić, azaż inszych mało?
A pilno o gałązki proszę z drzewka tego,
Iże bych ich naszczepił do sadu swojego."


Czytany: 1178 razy

R E K L A M A

=>