Miłość
Schnę z tęsknoty za tobą, z pragnienia,
By cię ujrzeć, by cię mieć przy sobie,
Z oddalenia od ciebie, z rozłąki
Oczy serca zwrócone ku tobie;
Jakaż matka tak wypiastowała
Łzę i radość w twej jednej osobie,
Że raz cieszysz serce a raz znowu
Ciążysz na nim jak kamień na grobie.
Chcę opuścić cię, chcę znienawidzić,
Zrosłą z sercem oderwać od siebie,
Lecz daremne wszystkie me wysiłki,
Nie wygasa żar uczucia w gniewie.
Tyś mi cały świat zastępowała,
A któż teraz zastąpi mi ciebie?
Ktoś powiedział: "Miłość się starzeje,
Przedmiot naszej miłości wraz z nami,
Obrastają szpileczkami z lodu
Nasze rzęsy obmywane łzami.
Pochowajcie mnie twarzą do ziemi,
Kiedy wreszcie czas miłości minie,
Wypłakany naszych łez strugami."
Żywcem grzebcie, niewielka to strata,
Gdyby miłość moja się zmniejszyła
Choć o bryłkę rosy, póki świata,
Acz od czasu, gdym ciebie zobaczył,
Upłynęły niemałe już lata.
Tobą jedną oddycham za życia,
Tak w dzień jasny, jak i w dzień burzliwy,
Lecz i w grobie będę śnił o tobie
I jedynie tobą żył, nieżywy!

przełożył Marian Piechal

Czytany: 254 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ