Pieszczota
Ten pęd winobluszczu tak młody i hoży
czepliwie wspina się ku słońcu po murze
jak ramię i dłoń, co w pieszczocie się płoży
po mym ciele... drugą zaś - dajesz mi róże...

przymykam powieki, przez rzęs gęste szprosy
i liście - jasność wpada namiętną smugą
jak obietnica wplątana w srebro włosów
czy jawa... czy sen to... co śnił zbyt długo

a bluszczu listki drżą od pieszczoty wiatru
i spłoszone nieco tulą się do muru...
omiatam pożądliwie cud różanych płatków
i ust twych - podaję ci moje... do wtóru.

Czytany: 358 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ