Co się szubienicznika bali
Obieszono na dębie chłopa podle drogi.
Drugi o nim nie wiedząc, prostaczek ubogi,
Usnął pod onym dębem. Drudzy, gdy mijali,
Na onego, co wisiał, żartując wołali:
"- Już ten z nami nie pójdzie!" On usłyszał, co spał:
"Poczkajcie jedno mało, wnet pójdę!" - zawołał
Ci mnimali, by zdechły, skokiem uciekali
On za nimi, że ledwe iż nie pozdychali.


Czytany: 903 razy

R E K L A M A

=>