>> Najnowsze  >> Autorzy  >> Użytkownicy  >> Zaloguj 

O zmierzchu

Przemierzyliśmy ręka w rękę
Dni naszych radości i nieszczęść,
Dziś, u kresu wspólnej wędrówki,
Odpoczywamy ponad milczącą ziemią.

Oplatają nas zbocza dolin,
Ciemne smugi przenikają powietrze,
Tylko para zabłąkanych skowronków
W rozmarzeniu wzlatuje we mgle.

Zbliż się i pozwól im frunąć,
Pora snu wkrótce nadejdzie,
Nie możemy przecież zagubić się
W tym osamotnieniu.

O rozległy, bezdźwięczny spokoju!
Tak głęboki w purpurze wieczoru
Jakże zmęczeni jesteśmy drogą -
Czy to może być śmierć?

tłum.(niem.>pol.) kamratka

Czytany: 485 razy


=>

Najnowsze






Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ